Serwis korzysta z plików cookies.
        LOGOWANIE  /  REJESTRACJA      

Ludzka strona zarządzania ryzykiem

Adrian Dooley

28 wrzesień 2015 roku

Zaproszono mnie do biura dyrektora dużego przedsiębiorstwa infrastrukturalnego z sektora regulowanego. W Wielkiej Brytanii firmy z tego sektora mają obowiązek inwestowania w krajową infrastrukturę. Docelowa wysokość inwestycji jest uzgadniana z regulatorem, a firmie grożą kary za niedotrzymanie tego zobowiązania. Ten konkretny dyrektor był odpowiedzialny za projekty inwestycyjne na kwotę 500 mln funtów rocznie.

Nominalnym celem spotkania było omówienie szkolenia dla jego kierowników projektów z zakresu analizy Monte Carlo. Oczywiście spytałem go, dlaczego chciał, byśmy przeprowadzili szkolenie akurat z analizy Monte Carlo. Objaśnił więc nam swój problem.

Wszyscy jego kierownicy projektów byli przeszkoleni w zakresie podstawowej analizy ryzyka. W każdym projekcie przeprowadzano też warsztaty analizy ryzyka, zapisując uzyskane w ich trakcie wyniki w rejestrach ryzyka. Zaplanowano odpowiednie reakcje i obliczono budżety ryzyka, które następnie stały się częścią zatwierdzonego budżetu projektu.

Oczywiście, nie wszystkie ryzyka materializują się, zatem nie wszystkie środki z budżetu ryzyka są potrzebne. Co równie oczywiste, kierownicy projektów niechętnie jednak uwalniają środki ze swoich budżetów, ponieważ mogą im być one potrzebne na czarną godzinę.

W kontekście tworzenia budżetu w sektorze regulowanym nie jest problemem, jeśli zastosuje się środki z budżetu ryzyka na pokrycie zwiększonych kosztów w innym obszarze, ponieważ pieniądze te zostają wydane na poprawę infrastruktury. W tym przypadku problem polegał na tym, że środki pozostały w budżetach ryzyka kilku projektów i nie zostały w ogóle wydane.

Audyt przeprowadzony w październiku tamtego roku ujawnił kilka milionów funtów w budżetach ryzyka, które najprawdopodobniej pozostałyby niewydane. Niestety wtedy było już za późno, aby wdrożyć jakieś nowe projekty, na które można by przeznaczyć uwolnione środki.

Dyrektor stanął więc przed perspektywą złożenia wyjaśnień regulatorowi, dlaczego cel inwestycyjny nie został osiągnięty. W pierwszym odruchu uznał wtedy: nie mamy wystarczająco dobrego zarządzania ryzykiem, potrzebujemy bardziej wyrafinowanych technik.

Po długiej rozmowie doszliśmy do wniosku, że szkolenie z analizy Monte Carlo niewiele by zmieniło. Koniec końców przeprowadziliśmy warsztaty mające na celu zmianę zachowań i skupiliśmy się na tym, jak powinno się stosować zarządzanie ryzykiem w kontekście budżetu w sektorze regulowanym.

Podobnie jak w artykule na temat ludzkiej strony zarządzania wartością uzyskaną, twierdzę, iż udane wdrożenie jakiejkolwiek techniki polega w 20% na samej technice, a w 80% na umiejętnych zachowaniach związanych z jej zastosowaniem.

 

Artykuł publikowany w magazynie „Zarządzanie Projektami” Nr 2(9)/2015

Podobne





Logo w stopce
KONTAKT

Portal zarzadzanieprojektami.org, Gdański Park Naukowo-Technologiczny
ul. Trzy Lipy 3, 80-172 Gdańsk
E-mail: biuro@e-zp.org
tel.: (+48) 501 794 318
Copyright © 2016. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Interaktywna PIQUA