Serwis korzysta z plików cookies.
        LOGOWANIE  /  REJESTRACJA      

Zarządzanie projektami? Diabeł tkwi… w zarządzaniu!

Jacek Kobiela

20 wrzesień 2015 roku

Mój świętej pamięci wujek z Poznania, który był świetnym krawcem, miał ulubioną zagadkę. Zadawał mianowicie pytanie „Co ma krawiec?”. A gdy rozmówca nie dawał prawidłowej odpowiedzi, z uśmiechem dopowiadał „Krawiec ma szyć!”. Jeśli się nad tym zastanowić, to w tej zagadce kryje się wielka mądrość. Krawiec ma szyć, bo tylko dzięki szyciu może odnieść sukces w swojej pracy.

Mary Parker Follett, o której powiada się iż wynalazła zarządzanie jako dyscyplinę naukową, wyraziła się kiedyś, że zarządzanie to sztuka wykonywania zadań i osiągania celów, dzięki wykorzystaniu pracy innych osób. Załóżmy, że (a) projekt jest to przedsięwzięcie angażujące wiele osób, (b) projekt jest zjawiskiem interdyscyplinarnym, oraz (c) kierowanie projektem a wykonywanie zadań w projekcie to dwie różne rzeczy. Bez długiego namysłu wysnujemy z tego wniosek, iż podstawowym zadaniem project managera jest kierowanie. Nie opracowywanie analiz, budżetów i harmonogramów, nie tworzenie dokumentacji projektowej, nie pisanie wniosków o kredyty i granty – od tego wszystkiego są świetni specjaliści.

Zatem prawidłowa odpowiedź na pytanie „Co ma kierownik projektu?”, brzmi „Kierownik projektu ma zarządzać!”.

Żyjemy w czasach, w których „szczupłość” jest główną filozofią i świętą mantrą w sferze organizacji biznesu. Szczupła organizacja, która wielu kojarzy się (nie bez słuszności) z laleczką Barbie, wydaje się być głównym marzeniem licznych biznesmenów i innych działaczy. Jest w tym wiele racji, bo nie warto marnować pieniędzy na utrzymywanie zbędnego potencjału. Problem jednak w tym, że wielu z nich w pogoni za szczupłością swych organizacji przekracza granice zdrowego rozsądku, docierając ostatecznie do stanu organizacyjnej anoreksji.

Anoreksja to stan umysłu, a jednym z jej symptomów u biznesmena jest obsesyjne poszukiwanie zbędnych zasobów. Jeśli chodzi o tworzenie zespołów projektowych, często polega to na takim oto założeniu: jeżeli na stanowisko project managera zatrudnię inżyniera budowlanego, wówczas nie trzeba będzie zatrudniać dodatkowego specjalisty-budowlańca. Kierownik projektu nie tylko bowiem „zarządzi” projektem, ale i załatwi wszystkie sprawy wymagające fachowej, wysokopłatnej wiedzy specjalistycznej. Dobre i tanie! Tylko czy aby na pewno zawsze efektywne? Są tacy, którzy mawiają że jeśli chcesz mieć coś dobrego i taniego, to musisz kupić dwa…

Wiedza fachowa w dziedzinie, której dotyczy projekt, jest zaletą u project managera. Jednak próba wykorzystania jej do oszczędzania na kosztach zatrudniania specjalistów ma skutek odwrotny od zamierzonego. Zagłębianie się w detale techniczne, organizacyjne, finansowe, prawne czy też środowiskowe przedsięwzięcia nieuchronnie pochłania i tak niedostateczne zasoby czasu project managera. Czasu, którego musi wystarczyć na dopieszczanie właściciela projektu, neutralizowanie najgroźniejszych przeciwników, motywowanie zespołu, pokonywanie kryzysów czy też koordynację całości działań projektowych. Marnowanie czasu na działania specjalistyczne to luksus, którego ceną może być istotne pogorszenie jakości kierowania, a być może i zniweczenie szans na powodzenie całego przedsięwzięcia.

Przypomina mi się tutaj stary żydowski dowcip, który może być w takiej sytuacji swoistym memento. Rzecz dzieje się w cyrku. Na misternej piramidzie z krzeseł i stolików stoi butelka z wetkniętą w nią miotłą, a na miotle balansuje grający skrzypek. Jeden z widzów odzywa się do żony: – Paganini to on nie jest!

Widz najwyraźniej nie rozumie prawdziwego kunsztu skrzypka-akrobaty. Słyszy tylko, że muzyka jest niezbyt wysokich lotów, i czuje zawód. Pół biedy, jeśli zawiedzeni są tylko widzowie. Ale co wówczas, gdy zawiedzionym widzem spektaklu jest właściciel projektu, dotknięty cudem wybiórczej niepamięci? Ten sam właściciel, który idąc za diabelskim podszeptem, wcześniej osobiście taki spektakl zaaranżował…

 

Artykuł publikowany w magazynie „Zarządzanie Projektami” Nr 1(8)/2015

Logo w stopce
KONTAKT

Portal zarzadzanieprojektami.org, Gdański Park Naukowo-Technologiczny
ul. Trzy Lipy 3, 80-172 Gdańsk
E-mail: biuro@e-zp.org
tel.: (+48) 501 794 318
Copyright © 2016. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Interaktywna PIQUA