Serwis korzysta z plików cookies.
        LOGOWANIE  /  REJESTRACJA      

Wstępniak: Czas na tandemy?

Dariusz Wieczorek

12 październik 2015 roku

Czasami odnoszę wrażenie, że lista oczekiwań stawianych wobec project managerów jest tak wyśrubowana, że aż niemożliwa do spełnienia. Skuteczny kierownik projektu powinien być jednocześnie skoncentrowany na celach i empatyczny, kreatywny i poukładany. Czy poszukiwania rzemieślnika o duszy artysty, albo też technokraty będącego romantykiem, nie są zwykle z góry skazane na iepowodzenie? Cytując klasyka, ciężko być twórcą i tworzywem jednocześnie.
Grupa PZU SA nie była dotąd postrzegana jako lider innowacyjności. Przeciwnie, w powszechnej opinii spółka ta była uważana za niedostosowanego do współczesnych warunków molocha, ograniczonego biurokratycznym i nierynkowym sposobem myślenia.
Tymczasem, ten kolos był w stanie zrealizować niezwykłe przedsięwzięcie. Projekt „Everest” jest nie tylko największym projektem informatycznym w tej części Europy, ale też prawdopodobnie największym tego typu projektem realizowanym w całej branży ubezpieczeniowej w świecie.  Jednak nie tylko zakres, budżet i znaczenie dla organizacji sprawiają, że „Everest” jest wyjątkowym studium przypadku. Chciałbym zwrócić uwagę na dwa niuanse dotyczące sposobu prowadzenia tego projektu.
Po pierwsze, jest on prowadzony praktycznie od początku w zgodzie z filozofią Agile. Zwinnie realizowany projekt, przy którym pracowało (i nadal pracuje) kilkaset osób. Wizja tańczącego słonia jest tu całkiem uzasadniona.
Po drugie, bezpośrednią odpowiedzialność za „Everest” ponosi dwóch menedżerów. Oznacza to odstąpienie od jednego z kanonów zarządzania
(indywidualna odpowiedzialność). Faktycznie, w różnorodności siła. Czyżby
zatem tworzenie „dwójek menedżerskich”, swoistych „tandemów” było rozwiązaniem problemu wygórowanych wymagań stawianych project managerom?
Polecam także artykuły naszych zagranicznych autorów, poruszające tematykę kultury organizacyjnej w kontekście zarządzania wiedzą oraz zarządzania ryzykiem, a także prześmiewczy instruktaż Marcina Guzika („Jak nie decydować w projektach”). W tym wydaniu przedstawiamy też analizę Tadeusza Lisa (po raz pierwszy na naszych łamach), który dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat zarządzania megaprojektami.
Skoro jedyną pewną rzeczą w projektach są zmiany, to nasz Magazyn też musi się zmieniać. W rzeczy samej, zarządzanie projektami to dziś nie tylko podstawa prowadzenia biznesu, ale jego dynamiczne oblicze. I to dynamiczne oblicze biznesu chcemy jak najlepiej ukazywać.

Tekst opublikowano w magazynie "Zarządzanie Projektami" nr 2(9)/2015

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Logo w stopce
KONTAKT

Portal zarzadzanieprojektami.org, Gdański Park Naukowo-Technologiczny
ul. Trzy Lipy 3, 80-172 Gdańsk
E-mail: biuro@e-zp.org
tel.: (+48) 501 794 318
Copyright © 2016. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Interaktywna PIQUA