Serwis korzysta z plików cookies.
        LOGOWANIE  /  REJESTRACJA      

Carpe diem?

Jadwiga Charzyńska

Jadwiga Charzyńska

20 wrzesień 2015 roku

Szukałam myśli przewodniej do moich rozważań i trafiłam na niepozorną książkę człowieka ukrywającego się pod tajemniczym pseudonimem G.G. Jotha. „Artyści postanowili dokonać radykalnego i ostatecznego usunięcia sztuki ze sztuki, rozpoczęli więc gwałtowny proces adopcji wszystkiego, w czym nie można było się dopatrzyć żadnych znamion sztuki” – napisał Jotha w eseju Ku nowej sztuce. Autor zaznacza też, że „nie ma znaczenia nic, co nie zostało zarejestrowane w przestrzeni publicznej za pomocą środków masowego przekazu”, by dalej stwierdzić, że sztuka współczesna „dokonała ogromnego wysiłku, aby wydobyć się ze społecznego niebytu".

Gdy Jotha wspomina o wirtualnych galeriach, wirtualnych twórcach, krytykach i odbiorcach, stwierdza, że sztuka, opierająca się na najnowszych osiągnięciach technologicznych, nie mieści się w przedstawionym przez niego poglądzie. Fakt, że polski wydawca wpisał rok 2050 jako datę publikacji książki, niejako dopełnia przewrotności przekazu.

W tym momencie można posłużyć się przykładem braci Warner, założycieli legendarnej wytwórni filmowej. Ich kariera była ściśle związana z przemianami zapoczątkowanymi przez wydarzenia z początku XX wieku. Motto „bawić, uczyć i wychowywać” przyświecające rozwojowi Warner Bros Entertainment, jest warte przypomnienia choćby ze względu na obecnie modne idee „przemysłu kreatywnego”. Na ten przekaz powinni zwrócić uwagę właściciele stacji telewizyjnych, radiowych, a także gazet. Obecny upadek jakości mediów wiąże się, przede wszystkim, z brakiem owej myśli, a destrukcję sieje priorytet zysku. Sztuka nie jest bowiem wymysłem grupy ekscentryków, ale wspaniałym narzędziem pozwalającym wznosić się potęgom finansowym na wyżyny.

Crude_Life_obiekt z wystawy  Crude Life –Semi-Living Dolls Display The Tissue Culture and Art Project

Kilka tygodni temu Holendrzy ogłosili sukces: wyhodowano kotlet z komórki pobranej z mięśnia krowy. Kosztował, bagatela, 320 tysięcy dolarów. Chciałabym tę wiadomość jednak uzupełnić. Naukowcy z Uniwersytetu w Maastricht nie byli pierwsi. W 2003 roku podobny eksperyment wykonali Australijczycy Oron Catts i Ionat Zurr, prowadząc, jak sami to określają, „badania nad relacjami ludzi z różnymi stopniami życia poprzez konstruowanie/hodowlę nowej klasy obiektów/organizmów, stanowiących pół-życie”. [NK4] W swoim eksperymencie ukazali złożoną problematykę naukową, etyczną i kulturową, która implikuje wprowadzanie w życie takich pomysłów. Oczywiście celem Australijczyków było wykazanie, iż powstawanie/konstruowanie mięsa, bez konieczności zabijania, jest utopią. W 2012 roku Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, jako pierwsze na świecie podsumowało dorobek artystyczny/naukowy tego pionierskiego duetu, zaliczanego do bio-artu, organizując wystawę w ramach projektu Art + Science Meeting. Dziś mogę polecić publikację Crude Life. The Tissue Culture & Art. Project. Oron Catts + Ionat Zurr stanowiącą pokłosie tego artystyczno-naukowego projektu. Jeśli ciekawi jesteście Państwo dalszych eksperymentów australijskiego duetu, jak też innych twórców z tego kręgu, zachęcam zajrzeć na http://www.tca.uwa.edu.au/.

Po lewej: Crude Life –kolacja podano wychodowane steki z tkanki żaby

Po prawej: Crude Life –pokaz  filmu z eksperymentu hodowli sztucznego steku fot. Krzysztof Miękus

Skoro już mamy jasność, co jest esencją współczesnej sztuki, warto odwołać się do pamięci, a więc medium cieszącego się dużą popularnością wśród artystów. Formuły budowania historii na podstawie pamięci są różne. W skrajnych wersjach mogą opierać się na grze emocjami lub na chłodnej beznamiętnej relacji. Dla mnie najcenniejsze są te, które odwołują się do naszej lepszej strony życia. Nawet gdy mowa o sprawach trudnych i niekoniecznie poprawiających nasz nastrój.

Po fali agresywnych działań mających na celu przykucie uwagi, można zauważyć coraz więcej wysublimowanej komunikacji artysty ze światem. Coraz więcej prób rozmowy o tym, w którą stronę zmierza świat i czy mamy szanse na zaprowadzenie na nim harmonii. Kiedy kilka lat temu spotkałam Kyungwoo Chuna, koreańskiego artystę wciąż szukającego sposobów na budowanie i wzmacnianie więzi pomiędzy ludźmi, najbardziej zachwyciły mnie jego bezpretensjonalne, poruszające wyobraźnię performanse.

Ponieważ właśnie mija dwadzieścia pięć lat od rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu, opowiem o projekcie Kyungwoo Chuna, bazującym na ludzkich wspomnieniach, pt. Złoty Stół. Projekt ten jest metaforą wydarzeń z 1989 roku. Artysta podzielił pomalowany na złoto blat stołu wzorowanego na historycznym meblu na tysiąc części i rozdał je mieszkańcom Gdańska, aby umieścili na nich swoje wspomnienia związane z rokiem 1989. Wszystkie zapisane kawałki stworzyły Złoty Stół. Liczba tysiąc nie jest w tym wypadku przypadkowa – właśnie tę liczbę w języku chińskim oznacza nazwisko artysty. Wątek polski został więc zestawiony z jego własną historią, postanowił on bowiem odszukać swoich potencjalnych przodków i trafił do miejscowości, gdzie wszyscy mieszkańcy nazywali się Chun. Udokumentował to wydarzenie tysiącem portretów wykonanych w przeciągu tysiąca minut i w Łaźni pokazał wraz ze Złotym Stołem w 2010 roku. Projekt zatytułował Thousand. Obecnie praca Złoty Stół znajduje się w zbiorach Europejskiego Centrum Solidarności.

"Thousand", Kyungwoo Chun, uczestnik performace "Złoty Stół"

"Thousand", Kyungwoo Chun, wpisy gości na blacie "Złotego Stołu"

Kilka lat później May Hasager ponownie podjęła wątek Okrągłego Stołu. Połączyła jego historię z opowieściami kobiet o dwóch grudniach 1970 i 1981 roku, które tak silnie zaznaczyły się w historii Polski. Każdy dwunasty miesiąc tamtych lat odcisnął wyraźnie swoje piętno na losach wielu kobiet, które stały za wszystkimi walczącymi mężczyznami. Odwołując się do historii Polski i ludzkich wspomnień, Hasager stworzyła wysublimowaną historię o losie zwyczajnego człowieka zdeterminowanego wydarzeniami historycznymi. Artystka wciąż pogłębia wątek podjęty w wystawie Grudnie, którą niedawno mogliśmy oglądać, w Gallery Rotor w Gothenburgu. W tym roku artystka została zaproszona do warszawskiej Galerii Nowy Fort.

Kadr z filmu "Grudnie" – May Hasager

Kadr z filmu "Grudnie" – May Hasager

Wiosną 2013 roku w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w ramach wystawy Polityko: nie lubię cię, ale to ty mnie kochasz zaproszono Agnieszkę Kalinowską z ogromnie przejmującym filmem Tłumik, w którym poruszona zostaje kwestia braku poczucia bezpieczeństwa, niepewności, rozproszenia i narastającego lęku. W tym roku Agnieszka Kalinowska odwiedziła, wraz ze wspominanym obrazem, Biennale w Sydney, które trwało do 9 czerwca. Szczerze polecam zainteresować się twórczością naszej zdolnej artystki.

Agnieszka Kalinowska, "Tłumik", 2011

Twórcy opowiadają o przemocy, gdyż jest to jeden z poważniejszych problemów współczesnego świata. Od kilku lat, podczas cyklu Cities on the Edges, Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia zaprasza artystów z całego globu, swoimi dziełami opowiadają oni nam o miejscach, z których pochodzą. Niedawno mogliśmy oglądać obrazy z Bogoty, obecnie o współczesnych formach zła opowiadają nam Chilijczycy w wystawie La forma del diablo. Dziś w ramach cyklu ART+SCIENCE Meeting artyści dyskutują o technologiach, które poszerzają nasze możliwości. Stelarc eksperymentuje z własnym ciałem, Ken Feingold czy Bill Vorn „ożywiają” maszyny.

Myślę, że warto rozmawiać, aby sprostać napięciom dnia codziennego.  Sztuka jest doskonałym kontekstem, więc zapraszam do gdańskiej Łaźni. Możecie Państwo zobaczyć, co porusza autorów przygotowanych właśnie ekspozycji. Artyści zastanawiają się jak pokonać ograniczenia naszego ciała poprzez korzystanie z nowinek technologicznych i dyskutują, czy jest to rozszerzanie naszej świadomości, czy też możliwości?

Wsłuchujmy się w głosy filozofów i artystów, wbrew pesymistycznej myśli Marcina Króla, iż „źródłem wszystkich naszych problemów jest upadek myślenia ”, by indywidualizm liberalizmu zrównoważyć z wartościami „nieekonomicznymi”, niezwykle istotnymi dla funkcjonowania wspólnot. Sztuka, natomiast, jest najwdzięczniejszym narzędziem uruchamiającym ludzką wyobraźnię.

 

Artykuł publikowany w magazynie „Zarządzanie Projektami” Nr 2(6)/2014

Logo w stopce
KONTAKT

Portal zarzadzanieprojektami.org, Gdański Park Naukowo-Technologiczny
ul. Trzy Lipy 3, 80-172 Gdańsk
E-mail: biuro@e-zp.org
tel.: (+48) 501 794 318
Copyright © 2016. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie Interaktywna PIQUA